Archive for Grudzień, 2010

Czynnik Syriusza – dlaczego cierpimy?

Dla psychologa wytłumaczeniem wewnętrznego cierpienia są stany emocjonalne naszej psychiki, z którymi nasza świadomość nie może się uporać. Terapia polega więc na tym, aby wyciągnąć powody tych stanów, dojść ich najgłębszych przyczyn, które znajdują się w naszej podświadomości, wyparte przez świadomy umysł. Dlaczego świadomość wypiera niektóre treści? Robi to dla własnego, źle pojętego bezpieczeństwa. Wydaje się jej bowiem, że wypierając, tłumiąc pewne fakty, będzie mogła bezpiecznie funkcjonować w świecie.

Jednak emocje zaczynają się pojawiać, nie wiadomo skąd, bez widocznej przyczyny i nie umiemy sobie z nimi poradzić.

Świadomość staje bezradna wobec faktów. Cierpi i nie wie skąd się to bierze?

We fragmencie książki Lyssy Royal i Kietha Priesta „Gwiezdne dziedzictwo” opowiada się nam, że jakieś niematerialne istoty mogą bombardować nas uczuciem miłości i uzdrawiającą energię na poziomach podświadomych i nieświadomych. No dobrze, ale zamiast czuć się dobrze, to przecież uzdrawiająca energia i miłość bezwarunkowa, czujemy się jeszcze gorzej. Dlaczego tak się dzieje?

Ziemia do roku 2012 będzie systematycznie podnosić swoje wibracje. Podnosi się częstotliwość energetyczna Ziemi. Energie o wysokiej częstotliwości to są właśnie energię miłości i energie uzdrawiające. Nasza planeta przyjmuje te energie i wysyła je do nas. Według channelingów Lyssy Royal, ten proces trwa już od dłuższego czasu. Wspomniano gdzieś początkową datę jako 1981r. Wtedy to miała do ziemi dotrzeć pierwsza wzmocniona dawka tej energii. Intensywniejsze działania na tym polu cywilizacje pozaziemskie rozpoczęły od roku 1990. Podaje się kilka ważniejszych dat jak 1993r. 1998 itp. Daty te są związane z wydarzeniami w skali kosmicznej, szczególnymi i rzadkimi układami planet w naszym układzie słonecznym.

W jakiej postaci dociera do nas ta uzdrawiająca energia? Jej nośnikiem jest światło i dźwięk. Właśnie światło i dźwięk stało się podstawą do stworzenia Kosmologii Majów i ich kalendarza. Osoby zainteresowane odsyłam do odnośnika, ponieważ w swoich rozważaniach nie chce się skupiać nad istotą wiedzy Majów, ale nad sposobem poradzenia sobie z energetycznym bombardowaniem, które do nas dociera.

Jak już wspomniałam energie miłości i energie uzdrawiające mają wysoką częstotliwość. A wszystkie energie o niskiej częstotliwości, to energie, które mają związek z pozostałymi emocjami. Celowo nie użyłam tutaj słowa „negatywnymi emocjami” ponieważ każda inna od miłości bezwarunkowej emocja, funkcjonuje na niższej częstotliwości. I tak naprawdę to te niskie częstotliwości, które nas otaczają w świecie zewnętrznym, w naszych domach, w ziemi, na której mieszkamy, które gdzieś zakodowały się w naszym osobistym systemie energetycznym, przytłaczają nas.

Jak można się z nimi uporać? – zastąpić zakodowaną energię o niskiej częstotliwości energią o wysokiej częstotliwości. Niby nic, prosta zabawa w układankę z klocków. Wyjmujemy klocek o ciemniejszej barwie a na jego miejsce wkładamy klocek o barwie jaśniejszej. Ale jak się to przekłada na życie to już zupełnie inna sprawa.

Proces oczyszczania energetycznego ziemi dobywa się poprzez „przypominanie” sobie wydarzeń, które doprowadziły do powstania takiego zapisu. Są to klątwy rodowe, zdarzenia typu, bitwy, pożary, miejsca kultów związanych z czarną magią i pewnie wiele więcej, które teraz nie przychodzą mi do głowy. Osoby zainteresowane przykładami z życia wziętymi odsyłam na forum Duchowa Droga.

To samo dotyczy istot, które uwięzione po śmierci w naszym wymiarze, nie mogę, nie potrafią same odejść i ujawniają swoją obecność w różny sposób. Tak naprawdę to istoty te potrzebują, aby ktoś dowiedział się o przyczynie ich decyzji pozostania przy ziemi i pomógł im odejść do miejsca ich przeznaczenia. Energia tych istot także emanuje energiami niższymi od energii miłości bezwarunkowej. Dla naszego zdrowia i czystości energetycznej dobrze jest pomóc takiej istocie odejść. Czasami mogą nam w tym pomóc osoby z zewnątrz, posiadające umiejętności i zdolności mentalne. Ale nierzadko bywa tak, że te istoty są przy nas, ponieważ to jest naszym zadaniem pomóc im odejść. Wtedy dobrze jest zwrócić się do kogoś o pomoc w diagnozie stanu rzeczy i dowiedzieć się w jaki sposób pomóc tej istocie samemu. Historie życiem pisane znajdują się na forum Duchowa Droga w dziale poświęconym Duchom.

Każdy z nas dysponuje mocą, która może sprawić, aby istota uwięziona w naszym wymiarze, lub w przestrzeniach międzywymiarowych, mogła odejść. Okres do 21 grudnia 2012 roku zaowocuje obudzeniem się w nas możliwości o jakich nigdy wcześniej byśmy siebie nie podejrzewali. Każdy z nas musi przejść swój osobisty proces oczyszczania – swoją duchową drogę. I będzie to tylko jego indywidualna droga. W czasie jej trwania będzie otrzymywał od podświadomości wiele sygnałów-wskazówek, które będą go wspomagały na drodze duchowej transformacji. Wskazówki takie przychodzą w różnej formie: snów, nagłych i niespodziewanych wizji, przebłysków pamięci z poprzednich wcieleń, przykrych wydarzeń, wypadków w życiu codziennym – tak, tak, wypadków. Częste tłuczenie naczyń, wpadanie do dziur, potykanie się na ulicy, gubienie okularów, kluczyków od samochodu. To nie są fakty potwierdzające naszą niezdarność, ale próba skontaktowania się naszej podświadomości z nami. Jednak interpretacja takich sytuacji zależy zawsze od naszej indywidualnej drogi rozwoju duchowego.

Kwestie związane z reinkarnacją pozostawiam każdemu do osobistego osądzenia. Jednakże sama musiałam się zmierzyć z faktami, których istnienia, jeszcze dwa lata temu, nie przyjęłabym do wiadomości. W przypadku kodów energii o niskich częstotliwościach, które znalazły się w naszej energetyce z powodów karmicznych, psychologia współczesna zna sposób na uporanie się z takimi blokadami. Jest to Regresja. Metoda oparta na hipnozie. Regreser, osoba która posiada wiedzę w tym zakresie, wprowadza nas w stan hipnozy i pomaga nam odnaleźć wytłumaczenie przyczyn powstania blokad. Jeżeli ktoś chciałby się zapoznać z relacjami osób, które takie sesje przeszły odsyłam tradycyjnie na Duchową Drogę w dziale „Droga do siebie”
Oprócz regresja jest jeszcze jedna metoda uporania się z takimi kodami. Każdy z nas bardziej lub mniej świadomie podąża w obecnych czasach drogą duchowej transformacji. To, co 100, 1000, 2000 lat temu i jeszcze wcześniej było niemożliwe, dzisiaj staje się powszechne. Możemy uzyskać obrazy z podpowiedziami, podobne do tych z sesji regresji, podczas medytacji. Czasami wizje te pojawiają się w związku z miejscami, które odwiedzamy, czasami w związku z przedmiotami, na które się natykamy, czasami w związku z nowo poznaną osobą. Nieświadomie wchodzimy, wskakujemy automatycznie w grę, która została w nas zapisana w którymś z poprzednich wcieleń. Spotykamy na przykład zupełnie nieznaną nam osobę i wiemy, że jej nie lubimy. Zaczynamy wchodzić w grę emocjonalną z tą osobą, będąc zupełnie nieświadomi, że jest to zapis karmiczny z poprzednich wcieleń. Nasza nadświadomość, nasze wyższe ja, będzie nas tak prowadziło w naszym obecnym wcieleniu, abyśmy mogli przepracować każdą blokadę energetyczną. Dotyczy to też blokad pochodzących z poprzednich wcieleń.

Od nas tylko zależy, czy będziemy ten proces przechodzić świadomie, jako w pełni świadome i rozwinięte duchowo osoby, czy nieświadomie z pełnymi konsekwencjami tego faktu. Im wyższa wiedza w nas na tematy duchowe, tym łatwiej i szybciej uporamy się z naszymi blokadami energetycznymi. Wiedza i praca nad sobą stają się tematami przewodnimi czasu przełomu kulturowego i świadomościowego.


Czynnik Syriusza

Tęsknimy za czymś , nie wiadomo za czym, szukamy ukojenia w towarzystwie ukochanych osób, ale ukojenie nie przychodzi.  Zastanawiamy się skąd ta tęsknota, skąd to uczucie „duszenia” w brzuchu. Niby nic, niby wszystko ok, ale nie potrafimy znaleźć ukojenia. A przyczyna tkwi w czynniku Syriusza. To takie proste.

Rozdział 4Zachód Słońca

Czynnik Syriusza

Nadchodzi   pysznie  wystrojony w palecie barw…

M. Martin, 1907

Królestwo Syriusza miało się stać jednym z pierwszych obiektów eksploracji zaciekawionej

świadomości, która przeszła przez Pryzmat Liry i oddzieliła się od Założycieli. Syriusz jest dla całej

rodziny galaktycznej bardzo ważnym symbolem – symbolizuje mianowicie triadę. Syriusz jest –

aczkolwiek twierdzenie to nie zostało naukowo potwierdzone przez astronomów[9] grupą gwiazd

potrójnych. W odniesieniu symbolicznym przedstawia to nasz model – dwa bieguny u podstawy

trójkąta i punkt łączący czy integrujący u wierzchołka. Odzwierciedla to i podstawowe pragnienie

galaktycznej rodziny – by ponownie zjednoczyć się poprzez połączenie biegunów.

Po infuzji wiele świadomości, które wybrały istnienie i w postaci niecielesnej, zostało

przyciągniętych do królestwa Syriusza. Tutaj przystąpiły do układania podwalin, zarówno

materialnych, jak i niematerialnych, pod istotną rolę, jaką Syriusz miał odegrać w rozwoju dramatu.

Mieli zostać jednymi z pierwszych genetycznych i eterycznych inżynierów podążających śladami

Założycieli.

Uprzedzając to, co miało nastąpić, te niematerialne istoty z Syriusza zaczęły tworzyć (poprzez

przekształcanie energii w materię) świat trzeciej gęstości, który ostatecznie mógłby stanowić

oparcie dla fizycznego życia. Stworzyły także więcej nastawionych na drgania sfer dla tych

świadomości, które postanowiłyby istnieć tu w postaci niecielesnej. A ponieważ umiały tworzyć

światy przystosowane do wszelkich przejawów świadomości, stały się znane jako Starszyzna z

Syriusza.

W trakcie konfliktów Liry z Wegą istoty reprezentujące oba bieguny zamieszkały królestwo

Syriusza pragnąc tam doprowadzić do integracji. Starszyzna z Syriusza przygotowała dla

przybywających energię zarówno pozytywną jak i negatywną. Dobrze wiedzieli jakiego scenariusza

wymaga ta sytuacja.

Istoty z Wegi, które chciały zamieszkać w królestwie Syriusza postanowiły doprowadzić do

swego wcielenia na poziomie świata trzeciej gęstości. Pod względem kulturalnym byli silnie

spolaryzowani wokół bieguna męskiego, zaś ich filozofia była filozofią dominacji, którą znacznie

trudniej byłoby podtrzymać w sferze czwartej gęstości. Uważali, że muszą panować nad swoim

środowiskiem i kontrolować swą ewolucję. To, według nich, miało im zapewnić panowanie nad ich

królestwem, a następnie – z perspektywy ich ewolucji – spowodować przyśpieszony rozwój.

Kierując się tym pragnieniem, istoty z Wegi zaczęły planować kolonizację planety krążącej

wokół słońc Syriusza. Chciały utrzymać swą filozoficzną orientację, a naturalna polaryzacja

wpisana w tę filozofię była możliwa do zachowania jedynie w sferze trzeciej gęstości. Byli tak

silnie nastawieni na fizyczną stronę egzystencji, że wytwarzało to zasłonę złudy i niepamięci

jeszcze bardziej gęstą niż obecnie na Ziemi. Były do tego stopnia pewne swoich umiejętności (i tak

nieświadome pułapek, jakie zastawiało istnienie w sferze trzeciej gęstości), że gorliwie zaczęły

przyspieszać proces ewolucji gatunków naczelnych rozwijających się w świecie, który wybrali.

Wcielanie rozpoczęły, jak tylko struktura DNA miejscowych gatunków stała się zgodna z ich

oczekiwaniami.

Ci nowi mieszkańcy Syriusza prawie od razu utracili pamięć o swej łączności z Wegą. Zasłona

była zbyt gęsta. Ich pragnienie doprowadzenia do zapomnienia było tak silne, że nie pamiętali

niczego, o swoim pochodzeniu. Nie mieli snów. Nie medytowali. Nie parali się działaniami

twórczymi, z wyjątkiem tych, które służyły zażenowaniu struktury ich panowania. Ich gorliwość,

kiedy już przybrała kształty materialne, stworzyła kulturę, którą pobudzało pragnienie panowania –

nad otaczającym światem i wzajemnie nad sobą.

Życie na tej negatywnej planecie rozwijało się. Tymczasem w system Syriusza postanowiła

zapuścić się grupa z Liry. Należące do niej istoty chciały pozostać w sferach istnienia niecielesnego.

Ich orientacja skupiała się wokół idei służenia innym. Przedmiotem ich szczególnej troski było

leczenie ciała istot cierpiących. Połączenie negatywnych istot z Syriusza (które odrzuciły jaźń

duchową) z pozytywnymi i niecielesnymi, pochodzącymi z Liry (które uważały, że ich

obowiązkiem jest leczenie wszystkich cierpiących) doprowadziło do powstania dynamicznego

napięcia, które odbiło się echem w całym systemie Syriusza i dalej.

Taki był początek sagi. Istoty pozytywne zaczęły bombardować istoty negatywne miłością i

uzdrawiającą energią na poziomach podświadomym i nieświadomym. A ponieważ nastawienie istot

negatywnych było tak silne, sprawiało im to psychiczne cierpienie. Im większy był ich opór, tym

większe ilości uzdrawiającej energii wysyłały istoty pozytywne. W wyniku takiego wzajemnego

oddziaływania doszło do tarcia, co nie dawało spokoju wszystkim świadomościom w systemie

Syriusza. W końcu interweniowała Starszyzna z Syriusza.

Postanowiono, że konflikt ponownie zostanie przeniesiony w inne miejsce. Tym razem próba

integracji miała zostać podjęta w nieco mniej spolaryzowanej perspektywie. Starszyzna

poszukiwała lokalizacji. Odkrycie elektromagnetycznych właściwości obszaru zwanego Orionem

zajęło im niewiele czasu. I tak oto rozpoczyna się mit opowiadający o tym jak Syriusz, Psia

Gwiazda, naprowadza Myśliwego – Oriona.

Gdy w nowym miejscu odbywało się już pierwsze starcie, w systemie Syriusza pozostała jeszcze

cywilizacja istot cielesnych. Odcinały się one od ducha, co prowadziło nawet do śmierci, a wtedy

następowało natychmiastowe ponowne wcielenie w systemie, co jeszcze bardziej wyobcowało je z

wszelkich form egzystencji niecielesnej. Społeczeństwo istot negatywnych w większości nie

wiedziało o rozgrywającym się konflikcie, a więc nie mogło sobie uświadomić tego, że zmierza ku

systemowi Oriona. Nadal błąkało się w mgle zapomnienia. Ci, którzy pragnęli integracji tego, co

negatywne z tym, co pozytywne miast na Syriusza przeszli teraz z Liry/Wegi na Oriona. Czasami,

raczej nieczęsto, dusza otrząsała się z negatywnego świata Syriusza i przechodziła w strefę Oriona.

Z pozytywnej (niecielesnej) perspektywy Syriusza istoty te miały teraz możność bezpośredniego

wpływania na cierpiące istoty negatywne. Wiele z nich ochoczo wyprawiało się na Oriona, by

wypełnić to zadanie. Inni woleli pozostać na Syriuszu koncentrując swe uzdrowicielskie zdolności

na innych celach. Pozostałe pozytywne istoty z Liry włączyły się w walkę na Orionie. Rodziła się

historia galaktyki.

Ponieważ pozytywne istoty z Syriusza pragnęły ułatwić sobie leczenie ciała (swą służbę na rzecz

cielesności, którą wybrały zamiast samego wcielenia), sprzymierzyły się z pozytywnymi energiami

z Arktura. Z kolei Arktur był zorientowany na leczenie emocji. Razem utworzyli Matrycę Syriusza

Arktura. Owa matryca będąc holistyczną energią uzdrawiającą ciało, umysł i ducha, znalazła

dojście do omal wszystkich w rodzinie galaktycznej planet zamieszkałych przez istoty cielesne.

Matryca Syriusza-Arktura znana była na planecie Ziemi pod wieloma postaciami. Ta

archetypiczna energia wykorzystywana była przez jednostkę bądź przez społeczeństwo do wielu

celów. Jest podatna i może posiadać kształt odpowiadający dowolnej definicji. Bez względu na

formę, jej celem jest służenie cielesności. Matryca Syriusza-Arktura przypomina cząstkom o ich

związku z Całością i o ich naturalnych zdolnościach do samouzdrawiania.

Niewielka, co prawda, procentowo grupa pozytywnych istot z Syriusza również postanowiła

wcielić się w świat materii. Jednak odrzuciła formę człekokształtną na rzecz formy bardziej

odpowiadającej jej naturze. Tą formą były walenie. Delfiny i wieloryby wyobrażają przejście

energii Syriusza do fizycznego, spolaryzowanego świata. W symbolice archetypicznej woda

reprezentuje podświadomość. Walenie stanowią przypomnienie możliwości integracyjnych

człowieka.

Ze wszystkich energii stanowiących część najbliższej rodziny galaktycznej, na Ziemi

najpowszechniej wykorzystuje się energię Syriusza. „Syriusz” znaczy „skrzący się” lub „palący”, a

nazywa się go także „Psią Gwiazdą” i „Gwiazdą Nilu”. Jest najjaśniejszą gwiazdą widzianą z

Ziemi, a drugą pod względem odległości i być może dlatego w wielu kulturach starożytnych,

zwłaszcza w Egipcie, zdawano sobie sprawę ze znaczenia energii Syriusza.

Czasami istoty świadome pochodzące z Syriusza, chcąc łatwiej uczynić się widzialnymi dla

ludzi żyjących w trzecim stanie skupienia, mogły zagęszczać swą częstotliwość. Za panowania

wielu egipskich dynastii zjawiskiem dość powszechnym były odwiedziny istot z Syriusza

przebranych za jednego z egipskich bogów (takich jak na przykład Izis, Ozyrys i Anubis). Te

kostiumy” ułatwiały Egipcjanom fetowanie ich pojawienia się, a owe wizyty często powodowały

przypomnienie bardzo dawnych czasów, gdy „bogowie” jawnie chodzili po Ziemi. Owe istoty z

Syriusza przekazały Egipcjanom (jak również innym kulturom na Ziemi) bardzo zaawansowaną

wiedzę astronomiczną i medyczną. Do dzisiaj badacze zastanawiają się nad pochodzeniem tej

wiedzy.

Po drugiej stronie globu własne, jedyne w swoim rodzaju kontakty z Syriuszem miała kultura

Majów. Problem zaawansowanej praktyki medycznej i udzielonej im wiedzy astronomicznej o

galaktyce nie został jeszcze wyświetlony przez współczesnych badaczy. Ich związki z istotami z

Syriusza miały charakter o wiele bardziej osobisty. Majowie byli w jakimś sensie turystami

przybyłymi z królestwa Syriusza (wcielonymi tutaj na Ziemi), którzy chcieli doświadczyć istnieniagwiazdki

w cielesności z bliższej, dogodnej perspektywy. Ich związki z Majami były tak bliskie, że istoty z

Syriusza nawet przekazały im technikę przeobrażania – z materii w czystą energię-świadomość.

Kiedy owe nauki dobiegły końca, Majowie zniknęli (przeobrazili się) pozostawiając za sobą szlak,

którym miała podążyć ludzkość.

Owe istoty z Syriusza pozostawiły po sobie wiele kapsuł czasu i zagadek, których odkrywaniem

i rozwiązywaniem miały się zająć przyszłe pokolenia. Jednym z nich jest kryształowa czaszka.

Kryształowa czaszka jest, być może, symbolem nieskończonej natury człowieka i bezkresnej

świadomości. Wpatrując się w jej głębię można uchwycić przeszłość i przyszłość. Ludzie na razie

nie wiedzą, jak tłumaczyć dane oraz emocje wyzwalane, gdy spogląda się w przestrzeń czaszki.

Być może informacje zakodowane w czaszce rozniecą kiedyś iskry pamięci w człowieku. Taki

prawdopodobnie był zamiar istot z Syriusza, a należały one do pierwszych grup, które pod różnymi

postaciami pozostawiły informacje o przeszłości Ziemi.

Kryształowa czaszka

Warto zauważyć, że o istotach z Syriusza nie należy mówić jako o grupach istot pozaziemskich

w tym sensie, że świadomość grupowa wyraża się w formie zarówno materialnej, jak i

niematerialnej. Reprezentowały one przewodnią dla rozwoju cywilizacji na Ziemi siłę. Jak się

okaże w dalszych rozdziałach, należą one do głównych aktorów w dziele stworzenia gatunków

kryształowa czaszka z British Muzeumludzkich na Ziemi.

Powracając teraz do negatywnie zorientowanej planety Syriusza, w filozofii Ziemi da się

uchwycić analogiczne wytłumaczenie. W filozofii negatywnie nacechowanych istot z Syriusza

zakorzeniona jest praktyka zwana „czarną magią” bądź „sztukami tajemnymi”. W świątyniach

Egiptu, wśród kapłanów boga Seta odbywał się zorganizowany kult mocy negatywnej. Filozofia ta

odrzuca ideę ponownego włączenia do tkanki wszechświata. Ci zaś, którzy kultywują tę filozofię,

uważają się za istoty niepowtarzalne, odrębne, i egocentryczne. Złudzenie, jakie stworzyli, polega

na odrzucaniu odpowiedzialności za swoje czyny. A zrozumienie, że ich czyny i przekonania tworzą

tę właśnie rzeczywistość, z której próbują uciec, wymaga często wielu lekcji i wielu ich istnień.

Innym przejawem wpływu Syriusza na Ziemię są, analogicznie, z nieco negatywnego punktu

widzenia, Iluminaci. Iluminaci to grupa cielesnych bądź niecielesnych, negatywnie zorientowanych

(do pewnego stopnia też pozytywnie zorientowanych) istot pozaziemskich, które przybyły na

Ziemię jako istoty cielesne podczas Początku[10].

Istoty te ostatecznie uznały, że nie dostąpiły uznania (czy władzy) na jakie według siebie

zasługiwały[11]. Wiele spośród tych pierwszych pozaplanetamych świadomości, których udziałem

stały się wzajemne kontakty z ludzkością pozwoliło swej energii czy też swej „historii” ewoluować

i doprowadzić do tego, by stała się ona archetypem służącym wspomaganiu Ziemi. Ich świadomość

określa idea panowania. Jeśli nie mogą sprawować kontroli nad innymi, czują się tak jakby nie

istnieli… nieistnienie zaś budzi w nich przerażenie. Ta motywacja sprawiła, że od samego początku

próbowali ingerować w ewolucję Ziemi. Są dokuczliwi, tak jak naprzykrzający się owad, rzadko

jednak są powodem poważniejszych problemów. Tylko te jednostki, które nie mają poczucia

własnej siły znajdą się w tych strukturach władzy na Ziemi, których źródłem jest strach bądź

bezsilność. Nie będą mogły oddziaływać, jeśli im się na to nie pozwoli. Wszystko zatem ponownie

sprowadza się do kwestii pretensji do posiadania władzy.

Ostatnia wreszcie myśl dotycząca współczesnych przejawów energii Syriusza wiąże się z

pojawianiem się groźnych, jak je widzi literatura UFO-logiczna, istot pozaziemskich. Albowiem

skrajnie negatywne doświadczenia z UFO, okaleczenia bydła i pojawianie się „Ludzi w Czerni” w

większości związane są z negatywną grupą Syriusza (i Oriona), która w rzeczywistości powoduje

więcej strachu niż szkody. Bywa, że istoty cielesne z Syriusza (i Oriona) przedzierają się przez

warstwy ochronne Układu Słonecznego i mogą próbować mścić się dokonując spustoszeń. Z jakich

pobudek działają?

Gdy bada się starożytne sumeryjskie teksty na temat początków historii i walk bogów, wychodzi

na jaw, że Ziemia (w całości bądź częściowo) była w różnych czasach przedmiotem terytorialnych

sporów między rozmaitymi grupami. Często pytano, dlaczego istoty z Syriusza tak bardzo wydają

się zaangażowane w rozwój Ziemi. Jeżeli faktycznie prawdą jest, że Syriusz to grupa gwiazd

potrójnych (jak sugerują przekazy plemienia Dogonów dotyczące astronomii), to czy Soi (ziemskie

Słońce) mógłby być, bądź kiedyś był, ową trzecią gwiazdą? Jeżeli tak w rzeczywistości jest, to

Ziemia od samego początku mogła się stać przedmiotem terytorialnego sporu wśród istot z

Syriusza. To wyjaśniałoby, dlaczego negatywne istoty z Syriusza uważały, że na Ziemi mają prawo

robić, co im się podoba, i dlaczego wyciągały oskarżycielski palec w stronę innych istot

pozaziemskich za to, że bezprawnie mieszały się w wewnętrzne sprawy istot z Syriusza. Być może

istoty z Syriusza uważają Ziemię za część swego terytorium. W chwili obecnej system Syriusza jest

odległy od układu słonecznego zaledwie o 8,7 lat świetlnych, a astronomowie uważają go za część

naszej lokalnej rodziny gwiazd.

Wielu pierwszych mieszkańców Syriusza było nieźle zorientowanych w dziedzinie inżynierii

genetycznej. Początek Ziemi to moment, w którym istoty cielesne z Syriusza umieszczały w

pierwszych istotach ludzkich ukryty kod DNA. Ów kod został uruchomiony, kiedy Ziemianie jako

rasa zaczęli osiągać pewną częstotliwość drgań. Pomaga on Ziemianom w przypominaniu sobie

galaktycznej przeszłości człowieka. Współczesne negatywnie nacechowane istoty z Syriusza

panicznie się tego boją. Boją się nieistnienia i dlatego stale bronią się przed przejściem do sfery

czwartej gęstości. Obawiają się, że skoro Ziemia się przeobraża, to i oni także się przeobrażą i

przestaną istnieć. Wierzą, że jeśli będą utrzymywali społeczeństwo w strachu, Ziemia nie będzie

mogła przejść do następnej sfery. Jako całość nie mogą determinować losu ludzkości, albowiem

moc istot ludzkich na Ziemi jest większa, niż negatywnie nacechowane istoty z Syriusza to sobie

uświadamiają. Niemniej, nadal tak będą postępować. Innego wyjścia nie mają.

Tożsamość istot z Syriusza splata się z tożsamością człowieka, bez względu na to, czy chodzi o

cielesne istoty pozaziemskie, czy o archetypiczną energię. Cechuje ją bogactwo wiedzy, jak również

moment rywalizacji. Nie należy zapominać, że Syriusz jest triadą i to, co ona symbolizuje –

integrację biegunowych przeciwieństw – jest także przeznaczeniem Ziemi.

Fragment pochodzi z książki Lyssy Royal  i Keith Pries „Gwiezdne dziedzictwo – przez pryzmat Liry; Galaktyka istot ludzkich” (The Prism of Lyra / wyd. orygin. 1989).


LEMURIA – ROZWAŻANIA Germane przemawiająca poprzez Lyssa Royal


krajobrazy 54

Luty 09,2004

ze strony internetowej: Cztery skrzydła

Germane, grupa świadomych energii, uważa, że ich orientacja pochodzi z integracji, która nie posiada oczywistej gęstości/poziomu wymiarów. Termin Germane w języku Angielskim oznacza „znaczne znaczenie” albo „pochodzący z tego samego źródła”. Germane wybrał ten termin aby spersonifikować swoją energię. (przyp. Tłumacza „Germane” to gra słów związanych z połączenia dwóch wyrazów Germ – gen i mane – znaczący, główny )

Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą. Pokazuje nam jak ewoluowanie w kierunku stania się nim, który to proces, fizycznej, emocjonalnej, mentalnej i duchowej integracji właśnie zaczynamy, zaprowadzi nas na powrót do źródła.

Uwaga: Ta kaseta pochodzi z sesji dla Grupy podróżujących Japończyków w Sedona w Santa Fe. To jest fragment z kompletu taśm, który zawierał Japońskie tłumaczenie.

Germane: Pozdrowienia dla Was. Tu mówi Germane.

Zamierzamy wam opowiedzieć historię. Około 14.000 lat temu, kultura zwana Lemurią była w rozkwicie. Istniały także inne kultury na Ziemi, takie jak Atlantyda, które także były w rozkwicie. Święci mężowie lub Prorocy Lemuryjskiej kultury zaczęli dostrzegać, że coś zacznie się zmieniać. Zaczęli otrzymywać informacje, że Ziemia zaczyna przechodzić przez bardzo dramatyczne zmiany. Zmiana, którą opisywali była tym, co wy nazywacie Wielkim Potopem.

Nazywacie to także Zniszczeniem Atlantydy. Ci Święci mężowie z Lemurii byli w doskonałym kontakcie z ziemią. Byli oni starożytnymi przodkami rdzennych Amerykanów. Zaczęli być świadomymi tego, jak ważne jest ocalenie wiedzy pochodzącej z Lemurii. Dlatego od 2,000 do 3,000 lat przygotowywali się do tego wielkiego kataklizmu.

Rozpoczęli rozprzestrzenianie swoich nauk o ziemi i o historii rodzaju ludzkiego do tak dużej grupy ludzi jak to było możliwe. Wierzyli, że jeżeli rozprzestrzenią te informacje to tak dużej grupy ludzi jak to tylko będzie możliwe, informacja ta zostanie zachowana w komórkach ludzkiego ciała. Dlatego nigdy nie będzie zapomniana.

Zaczęli także magazynować informacje w kryształach. czaszka kwarc dymnyTe kryształy zostały schowane głęboko w ziemi, aby przetrwały i zachowały się. Starożytni Lemurianie rozpoczęli też tworzyć szczegółowa mapę podziemnych tuneli, które istnieją pomiędzy punktami mocy Waszej planety. Oczywiście zabrało im tez trochę czasu przygotowanie własnych planów. Wiedzieli, ze otrzymają znaki mówiące im o tym, że nadszedł czas zejścia pod ziemię nim rozpocznie się Potop.

Przygotowywali się kilka tysięcy lat do roli ukrytych posiadaczy sekretów ziemi. Wiedzieli jak ważne jest zachowanie informacji, które znajdowały się w ich posiadaniu, do czasu zakończenia potopu, w przeciwnym wypadku cała historia Ziemi i sekretne nauki Lemurian zaginą.

Te święte osoby otrzymały znaki i rozpoczęto schodzenie pod ziemie. Ujawniły się one około roku przed Potopem. Podczas pobytu pod ziemią, nauczyli się żyć i wykorzystywać podziemne środowisko do utrzymania się przy życiu. Zbudowali dobrze wspierające się i kochające społeczeństwo podziemne. Podczas tego roku, zakończyli ostatnie prace związane z przechowaniem części wiedzy, o której wiedzieli, że musi przetrwać.

Nadszedł potop. Wszyscy Ci ludzie, którzy zostali pod ziemią byli zabezpieczeni przed wodą, mimo tego wielu, wielu ludzi na powierzchni ziemi zginęło. Kiedy wody opadły, ludzie wyszli spod ziemi. Widok, który dotychczas znali, teraz zupełnie się zmienił. To wyjście spod ziemi jest punktem, od którego rozpoczyna się Historia Stworzenia Rdzennych mieszkańców Ameryki. W dosłownym znaczeniu, wyszli spod ziemi. Wielu rdzennych Amerykanów zatraciło pamięć dosłownego znaczenia wyjścia spod ziemi, ale pomiędzy najwyższymi rangą szamanami, ta wiedza jest nadal przekazywana.

Obecnie opowiadamy tę historie z punktu widzenia rdzennych Amerykanów, ale nie są oni jedynymi ludźmi, którzy byli pod ziemią. Te święte istoty były pod ziemią na całej planecie. Na przykład Aborygeni w Australii i Ci, którzy później stali się Druidami w Anglii zachowali także swoją wiedzę pod ziemią.

Druidzi tak jak i Egipcjanie, zachowali starożytną wiedzę Atlantów. Ale Rdzenni mieszkańcy Pacyfiku, włączając w to Azję, zachowali informacje pochodzące z Lemurii. Te nacje do dzisiaj utrzymują tą tajemną wiedzę pomiędzy sobą. Część z niej jest świadoma, ale większość z niej istnieje w podświadomości. Ainu z Japonii są jednym z takich plemion, które zachowały część z tej wiedzy.

Istniała wspaniała współpraca pomiędzy wszystkimi tymi ludźmi na Ziemi, która służyła zapewnieniu, że sekretne nauki nigdy nie zaginą.

Sekretna Wiedza – dochodząc do świadomości

Prorocy wiedzieli także, że gdy nadejdą nowe czasy, po Potopie, rodzaj ludzki odejdzie od sekretnych nauk. Wiedzieli, że upłynie długi okres czasu, podczas którego nauki będą musiały pozostać w ukryciu. Posiadali wiedzę o tym, że kiedy nadejdzie dzień końca cyklu, wiedza ponownie pojawi się w każdym człowieku z osobna.

To jest właśnie to, co dzieje się teraz w każdym z was. Jesteście przyciągani do miejsc takich jak tajemnicze obszary w Peru lub w Egipcie, ponieważ czujecie, że ta starożytna wiedza zaczyna wychodzić na powierzchnię pomiędzy wami i staracie się znaleźć pojazd poprzez który pamięć może zostać zaktywowana.

W momencie gdy pamięć zostanie zaktywowana w każdym z Was, niekoniecznie musi to przyjąć formę informacji, zamiast tego przyjmie po prostu formę waszej własnej duchowości i wewnętrznej mądrości. Starożytni nigdy nie mieli religii i nigdy nie czuli potrzeby zmuszania kogoś innego do wiary w to, co oni robili. Ten wzór powstał tylko po Potopie. Wszyscy starożytni posiadali wewnętrzną mądrość i wewnętrzną duchowość, która nigdy nie była przedmiotem sporów lub kłótni. Mimo, że każdy jest niepowtarzalny i posiada swoje własne duchowe wierzenia, ostatecznie właśnie te wszystkie wierzenia są tą samą ideą na podstawowym poziomie.

Te podstawowe wierzenia są wiarą w najwyższą moc, miłość i wzajemny szacunek oraz w miłość i szacunek dla Ziemi. To są właśnie podstawowe fundamenty duchowości. To była właśnie duchowość starożytnych., i ta duchowość właśnie budzi się w was. Nie ma znaczenia kim jesteś: Buddystą, Shintoistą czy Chrześcijaninem. Wszystko, co ma znaczenie, to podstawowe fundamenty duchowości.

Wiara w najwyższą moc, miłość i wzajemny szacunek oraz miłość i szacunek do Ziemi. To jest na prawdę takie proste. Kiedy podróżujecie do tych pustych przestrzeni i na powrót znajdujecie kontakt z Ziemią, to jest właśnie przebudzenie wewnętrznej duchowości.

Doceniajcie moc doświadczeń, których doznajecie na szlaku. One budzą w Was coś, co pozostawało uśpione od dłuższego czasu. Reinkarancyjnie, jesteście tymi starożytnymi Lemurianami. Wypełniacie umowę poprzez bycie tutaj i pomaganie w przebudzeniu. Wy wszyscy nosicie w sobie ta pamięć wewnątrz siebie. Uszanujcie to i ufajcie temu, co posiadacie wewnątrz siebie.

Pytania, które były nam zadawane wiele razy to:

  • Co się teraz stanie?
  • Czy będzie następny kataklizm podobny do potopu?
  • Jaka jest ta nowa świadomość aktywująca się na Ziemi?

Wszyscy pracujecie bardzo ciężko na poziomie energetycznym w taki sposób, że nie przyniesiecie następnego kataklizmu. Nie dostrzegamy, abyście dążyli do doświadczenia następnego Potopu lub niszczącego trzęsienia Ziemi.

Tym razem zmiana nastąpi wewnątrz Was. Będziecie doświadczać, w pewnym sensie, osobistego wewnętrznego trzęsienie ziemi, kruszenia się waszego własnego systemu wierzeń, który już dłużej nie będzie mógł Wam służyć. A zatem, w pewnym sensie, rozpoczyna się destrukcja i koniec cyklu, ale to nie będzie miało miejsca naokoło Was w fizycznym świecie; to będzie miało miejsce w dużo bardziej potężniejszym miejscu – wewnątrz Was. Zatem nie obawiajcie się, jeżeli stare rzeczy, które w sobie nosicie, zaczynają upadać. Nie obawiajcie się, jeżeli stare przyjaźnie już nigdy nie będą takie same.

Jednak przede wszystkim, nie obawiajcie się badać nieznanego, ponieważ im głębiej wejdziecie w to, tym głębiej będziecie mogli tego doświadczać. Wiedząc, że wszystko, co się Tobie przydarza, nawet rzeczy, które mogą przeszkadzać, są częścią Twojego osobistego uwolnienia się od starego. Kiedy uwolnisz stare, zostaniesz wystawiony na nowe idee. Mogą Ci się one wydawać dziwne lub obce, ale po prostu bądź otwarty i pozwól, aby, cokolwiek tam jest, przyszło do Ciebie, zanim stwierdzić , że to nie jest dla Ciebie.

Pozostań otwarty i badaj.

Podczas tej podróży, starożytne energie na które zostaniesz wystawiony, będą mocniej przyspieszać ten proces, ponieważ nadszedł czas przebudzenia. Wszyscy zostaliście wybrani jako pionierzy, którzy pomogą wprowadzić tą planetę w ten wiek.

W Santa Fe jest miejsce mocy zwane Bandolier.

Bardzo trudno opisać energię tego miejsca, więc proszę poczekaj z nami. Bandolier jest jednym z tych miejsc na Ziemi, które łączy energię gwiazd i starożytną energię Ziemi, więc kiedy jesteś tam, możesz poczuć silną energię ET, lecz w tym samym czasie możesz też odczuć bardzo mocno obecność Matki Ziemi.

TO bardzo ważne, że na każdej planecie znajdują sie miejsca, które łączą energię gwiazd i planety. Bandolier jest takim miejscem. Jest ich więcej. Na przykład w Japonii macie Górę Kurama. Więc kiedy będziecie szli poprzez Bandolier, starajcie się odczuwać Wasze stopy twardo stojące na gruncie i w tym samym czasie odczuwać Wasze połączenie z gwiazdami.

Jednym z tematów Waszego pobytu w Sedona jest uziemianie. Pozwoliliście sobie na bardzo trudną wędrówkę. Odnieśliście sukces, ponieważ pozwoliliście Ziemi, aby Was wspierała. Staliście sie jednością wraz z Ziemią. Od Ziemi otrzymaliście siłę, siłę, która pomoże Wam w II etapie podróży. Energia Santa Fe będzie inna, ale jest blisko związana z tym, czego doświadczyliście dzisiejszego ranka. Kiedy podróż się zakończy, zrozumiecie jak one do siebie pasują.

Chcielibyśmy poświęcić trochę czasu, aby odpowiedzieć na Wasze pytania, ale najpierw chcielibyśmy po prostu pogratulować wszystkim Wam wspaniałego przyspieszenia, którego doświadczyliście w poprzednich kilku dniach. Tak wiele rzeczy poruszyło się wewnątrz Was. Nie możecie na prawdę zrozumieć, jak wiele się zdarzyło wewnątrz Was, w Waszym umyśle, ale zauważycie, kiedy wrócicie do Waszego normalnego życia w Japonii, że pewne rzeczy się zmieniły.

Wcześniej czułem, że dokładnie wiem, w którym kierunku pójdą ludzie, opuszczając miejsce, które badaliśmy.

Doświadczenie, zwłaszcza te z tłumem, pokazało Ci, jak stać się jednością z Ziemią. Wiedziałeś, kiedy tłum zamierza zniknąć, ponieważ potrafiłeś wyczuć energię Ziemi. Byłeś częścią środowiska, i to jest dokładnie to w jaki sposób starożytni doświadczali.

Rdzenni Amerykanie robili coś, co nazywali Tańcem Deszczu. W dzisiejszych czasach wiele znaczących ceremonii zostało zatraconych; obecnie wierzy sie, że to taniec powodował deszcz. Jednakże, w starożytnych czasach, Taniec Deszczu był bardzo podobny do tego, czego doświadczyliście z tłumem.

Rdzenni Amerykanie zwykli byli tańczyć Taniec deszczu nie po to, aby zaczął padać deszcz, ale po to, aby mogli poczuć energię przyrody i poruszali się po to, aby stać się częścią przyrody i celebrować opady deszczu. To jest subtelna różnica. Mamy nadzieję, że wytłumaczyliśmy Wam to. Doświadczyliście tego uczucia bycia jednością z Ziemią

Było to bardzo ważne, aby przybliżyć tę starożytną wiedzę.

Jakie jest znaczenie ludzi węży?starożytna czaszka

Ludzie-węże są bardzo, bardzo starożytni. Istnieli około 5 000 do 6,000 tysięcy lat temu. Byli przodkami Lemurian, w szczególności, przodkami pierwotnie posiadającymi wiedzę Lemurian. Wąż, w znaczeniu symbolicznym, był używany na Ziemi jako znaczenie mądrości, zatem odnajdziesz wiele kultur na Ziemi, w których symbol węża odgrywał znaczącą role.

Dzisiaj zostaniecie zabrani do miejsca zwanego Ścianą Montezumy. Istnieje mit, który twierdzi, że jest to jedno z punktów wyjścia spod ziemi starożytnych Lemurian i rdzennych Amerykanów. Sedona jest jednym z takich miejsc, które pierwotnie zostały zamieszkane przez ludzi strzegących wiedzy. Po wyjściu spod ziemi, ich cywilizacja w większości żyła na wysoko położonych klifach nadmorskich.

W tamtych czasach Sedona była łańcuchem wysp, więc musieli żyć na wysoko położonych miejscach. Ta pierwotna grupa, która wyszła spod ziemi żyła tutaj i rozmnażała się oczywiście, więc istniało tutaj wiele pokoleń. Ludzie-węże są przodkami tych pierwotnych, ludów, które pochodzą spod Ziemi.

Teraz widzicie ogromną ilość kryształów kwarcu znajdujących się w Red Rock, wszyscy tez wiecie, że kryształy kwarcu posiadają informacje i wiedzę, Sedona została wybrana jako punkt wyjścia spod Ziemi z powodu wszystkich kryształów kwarcu na tym terenie. Łatwo jest używać kryształów kwarcu w skale, aby utrzymać wiedzę Lemurian, więc Ludzie-węże żyjący na tym terenie byli zaangażowani w programowaniu tej wiedzy w skałach. To dlatego tak wielu ludzi obecnie przyciąga Sedona. Każdy, kto ma powiązania z Lemurianami, będzie w naturalny sposób przyciągany tutaj.

Każdy z Was, w tym albo w innym czasie, należy do Plemienia Ludzi-węży.

Czy istnieję jakieś ruiny Lemuryjskich świątyń w Sedona?

Istnieje kilka fizycznych pozostałości po tych świątyniach, ale są teraz tak bardzo zniszczone, że na prawdę nie będziecie wstanie rozpoznać ich jako pozostałości świątyni. Jednakże, energetycznie te świątynie nadal istnieją. Mogą oddziaływać na wewnętrzne plany poprzez Wasze stan snu lub w trakcie medytacji, ale są nadal bardzo aktywne. To jest właśnie ten inny powód, dla którego ludzie czują takie przyciąganie aby przyjechać do Sedona. Przybywają tutaj w odmiennym stanie świadomości i mimo, że ich fizyczne ciała nigdy tu nie były, czują się powiązani z tym miejscem. Istnieje tutaj wiele Lemuriańskich świątyń ukrytych w wewnętrznych wymiarach.

Czy istnieją powiązania pomiędzy tymi, którzy przetrwali Potop i tymi z powierzchni Ziemi?

Jakie wspaniałe i kreatywne pytanie? Nikt przedtem o to nie zapytał. A to jest jedno z najważniejszych rzeczy, którymi się interesujemy. Zakładamy, że duża liczba z Was czytała „ Gwiezdne Dziedzictwo – przez pryzmat Liry, charakterystyka istot ludzkich” (autorstwa Lyssa Royal i Keith Priest, wydane pierwotnie pod angielskim tytułem „The Prism of Lyra”- przyp. tłumacza), ale będziemy się starać mówić w prosty sposób w przypadku, gdyby ktoś nie przeczytał tej pozycji.

Ludzie, którzy poszli pod Ziemię podczas Potopu mieli możliwość związania się z tym, co nazywamy Syrianami lub Energią Syriusza. Jej symbolem jest wąż, ponieważ byli oni przekazicielami tej wiedzy. Wracają do pytania, czy byli ludzie, którzy przetrwali Potop na powierzchni, odpowiedź brzmi tak. Posiadacie biblijną opowieść o człowieku zwanym Noe, który zbudował Arkę. Ta opowieść jest prawdziwa z jednym wyjątkiem. Istniał nie tylko jeden Noe, ale wiele ludzi planecie, którzy zbudowali arki lub łodzie, aby przetrwać Potop. Więc kiedy wody w końcu opadły, pozostali Ci, którzy byli pod Ziemią i Ci, którzy pozostali na powierzchni. I wtedy doszło do kontaktu.

Pomiędzy tymi, którzy pozostali na powierzchni stworzyły się dwie frakcje. Pierwsza frakcja, którą możemy tak powiedzieć, była zorientowana poprzez energię Syriusza. Ci ludzie posiadali w sobie miłość do rodzaju ludzkiego i istniało w nich pragnienie utrzymania pokoju i wiedzy. Ale była inna frakcja, która była bardziej sprzymierzona z tym, co moglibyśmy nazwać oddziaływaniem Liry. To byli, Ci, którzy chcieli władzy. Niektórzy z nich piastowali wysokie pozycje we władzach Atlantydy. Teraz oczywiście rozmawiamy o tych, którzy pozostali na powierzchni planety.

W większej części, ci którzy poszli pod Ziemię, pozostali jako przedstawiciele jednej orientacji.

Rdzenni Amerykanie byli utrzymywani w separacji, aby zachować wiedzę.piękno ziemi

Poprzez całą historię, utrzymywał się konflikt pomiędzy tymi, którzy posiadali wiedzę i tymi, którzy byli głodni władzy. To się ciągle dzieje do teraz. Więc jak tylko wody opadły, konflikt rozpoczął się na nowo. Dlatego ludzie, których obecnie uważa się za Rdzennych Amerykanów, nie zintegrowali się z resztą świata.

Utrzymali separację aby zapewnić przetrwanie wiedzy. Pozwolili aby władza walczyła ze sobą, kiedy oni po prostu usiedli sobie na boku i starali się przechować wiedzę. Możesz zobaczyć, że to dzieje się także teraz. Ale cykl kończy się, dlatego, że wielu z Was zaczyna zdawać sobie sprawę jak ważna jest wiedza duchowa. Im większa ilość Was rozpocznie duchowe poszukiwania, tym bardziej Ci u władzy będą musieli zmienić swoje sposoby postępowania, ponieważ nie będą już mogli dłużej manipulować ludźmi.

Zatem Wasze indywidualne poszukiwania dla własnej duchowej prawdy koniec końców oddziałują na całą planetę. Te czasy na waszej planecie, które nazywacie nowym wiekiem (New Age) jest zakończeniem liczącego tysiące lat konfliktu.

Dostrzegamy, że konflikt będzie uzdrowiony.

Jak długo ludzie pozostawali pod Ziemią? Jak długo tam żyli?

Kiedy wody ustąpiły, około połowa wyszła spod ziemi. Połowa pozostała pod ziemią, ponieważ nie byli całkowicie przekonani co do tego, że jest wystarczająco bezpiecznie, aby wyjść. Ci, którzy wyszli, zobaczyli, że konflikt na nowo się rozpoczął na powierzchni, więc zawrócili aby uchronić siebie. Postanowili, że nie będą częścią konfliktu. Oto dlaczego w dzisiejszych czasach istnieje podział na Zachodnie społeczeństwo i Rdzennych mieszkańców. Rdzenni Amerykanie nie chcą się bawić w grę o nazwie konflikt.

Ludzie, którzy pozostali pod ziemią, utrzymali się tam przez kilka generacji. W pewnym momencie, połowa z tej połowy wyszła spod ziemi, ale nadal jest grupa, która utrzymuje się pod ziemią. Oni ciągle tam są. Tych ludzi nazywacie Ludźmi z Wnętrza Ziemi. Dokonali niezwykle szybkiego postępu ewolucyjnego przez te kilka tysięcy lat.

Zbudowali własne społeczeństwo całkowicie niezależnie od Waszego a także w pewnym sensie zmutowali do postaci pozwalającej im zaadaptować się do życia pod powierzchnią. Oni także nie chcą się bawić w grę o nazwie konflikt. Żyją stosunkowo długa a ich przeciętna długość życia wynosi od 600 do 800 lat. Nie rozmnażają się w takiej liczbie jak wy, więc nie mają problemu z przeludnieniem.

W kwestii długości życia ludzkiego podczas Potopu, ich długość życia była większa niż Wasza. To na prawdę zależy od indywidualnej charakterystyki genetycznej. Jeżeli osoba posiada genetyczny skład oparty na silnym pozaziemskim pochodzeniu, wtedy dłużej żyje. Ta informacja jest przekazana w bardzo jasny sposób w Biblii. Jest tam podane, że wiek biblijnych bohaterów przekraczał dobrze 100 lat, jak na przykład wiek Mojżesza. Niektórzy byli obdarowani całkiem długim czasem życia. Te zapisy są tam umieszczone.

Na przestrzeni czasów, kiedy wszyscy ewoluowaliście z dala od bycia częścią Ziemi, wasza długość życia skróciła się. A to dlatego, że kiedy stanowicie jedność z Ziemią, kanalizujecie Ziemskie siły życiowe i to was odmładza. Lecz gdy odcinacie się od siły życiowej, pogarsza Wam się szybciej. Oto dlaczego Rdzenni Amerykanie mają taki długi okres życia a także Yogini, którzy żyją wysoko w Himalajach. Oni, tak długo jak tylko mogą, utrzymują swoje połączenie z Ziemią.

W momencie, kiedy zmieni się Wasza świadomość, czas Waszego życia wydłuży się.

Medytacja

A teraz pozwól sobie na wygodną pozycje w pozycji siedzącej i zamknij oczy. Weź trzy głębokie oddechy. Zamierzamy zabrać Cie w bardzo szybką podróż poprzez twoje czakry.

  • Wyobraź sobie czerwoną kulę energii u podstawy Twojego kręgosłupa i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie pomarańczową kulę energii poniżej pępka i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie żółtą kulę energii na twoim splocie słonecznym i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie zieloną kulę energii na Twoim sercu i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie niebieską kulę energii na Twoim gardle i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie indygo kulę energii na Twoim trzecim oku i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.
  • Wyobraź sobie fioletową kulę energii nad czubkiem Twojej głowy i pozwól jej na to, aby zaczęła się obracać.

Swoim wewnętrznym okiem spójrz w dół na Twoje stopy. Wyobraź sobie, że nosisz skórzane mokasyny. Wędrujesz wzdłuż piaszczystej ścieżki. Wyobraź sobie dźwięk swoich stóp, kiedy wędrujesz wzdłuż ścieżki. Jesteś świadomy, że idziecie pojedynczo, gęsiego w małej grupie. Ale kroczysz jako pojedyncza osoba. Kroki są uderzeniami serca Ziemi.

Teraz pomogę Ci dołączyć do Waszej grupowej energii, ponieważ Wasza grupa posiada silne więzy. W następnych kilku dniach nauczycie się jak uzyskać dostęp do mocy związanej z tymi energiami. Ale teraz poczuj jakby tu była złota nić, która przechodzi przez każdego z Was naokoło tego kręgu i łączy Was razem. To jest tak, jakbyście oddychali jako jedność. To jest tak jakby Wasze serca biły jak jedno. Istnieje silne zaufanie pomiędzy Wami.

Tej nocy zamierzamy się wszyscy spotkać w stanie snu. W tym stanie snu, zostanie zaktywowana Wasza pamięć grupowego połączenia. Kiedy obudzicie się jutro rano, energia będzie już inna. Spostrzeżecie wasze połączenie jako silniejsze. Będziecie czuli nowe i inne energie pełne mocy. Pozwól sobie na wzięcie kilku głębokich oddechów. Kotynuuj odczucie, że złota nitka, która przechodzi przez każdego, łączy Was z Bogiem. Kiedy pójdziecie dzisiaj spać, ta nić stanie się mocniejsza.

Teraz pomału przywróć swoją świadomość z powrotem do tego pokoju. Kiedy poczujesz się gotowy, możesz otworzyć swoje oczy. Twoja energia przyspiesza. Zmieniasz się i wzrastasz tak szybko, że z trudnością możemy Cię rozpoznać. Nie możemy sie doczekać aby się znowu z Tobą spotkać.

Dużo miłości i dobrych snów tego wieczora.

Tekst przetłumaczony ze strony: http://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/alien_lyssaroyal14.htm

Tekst został przetłumaczony przeze mnie i jest moją własnością. Zezwalam na wykorzystywanie go przez inne osoby pod warunkiem podania linku do strony z oryginalnym tekstem i zachowania oryginału w niezmienionej formie.

(więcej…)